JADWIGA FIRYN

Dnia 10 maja 1968 r. w Bobrowcu wiceprokurator Prokuratury Wojewódzkiej w Gdańsku Marian Multan przesłuchał niżej wymienioną w charakterze świadka. Po uprzedzeniu o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania świadek zeznała, co następuje:


Imię i nazwisko Jadwiga Firyn
Wiek 63 lata
Imiona rodziców Klemens i Marianna z d. Dunajska
Miejsce zamieszkania Bobrowiec, gr. Smętowo, pow. Starogard Gdański
Zajęcie bez zajęcia
Karalność niekarana
Stosunek do stron żona zamordowanego Piotra Firyna

W okresie okupacji hitlerowskiej zamieszkiwałam ze swym mężem Piotrem i pięciorgiem dzieci w wieku od ośmiu lat do półtora roku.

7 listopada 1939 r. mąż został powiadomiony, że o godz. 14.00 ma stawić się u miejscowego Bürgermeistra w Bobrowcu Altrocka. Podobne wezwania otrzymali z naszej wsi: Leon Chrzanowski, Chyła, Małecki i Legawiec. Około godz. 18.00 Niemcy, których nazwisk nie znałam, poprowadzili męża i wymienionych w kierunku Kopytkowa.

Dopiero po wojnie dowiedziałam się, że mąż i pozostali mieszkańcy Bobrowca, z wyjątkiem Legawca, który zginął w obozie koncentracyjnym, zostali zamordowani w lesie pod Skórczem. Leżeli tam w jednym grobie. Byłam przy ich ekshumacji. Zwłoki ich przewieziono z lasu na wspólny cmentarz pomordowanych w Skórczu.

Na tym protokół zakończono i przed podpisaniem odczytano.