LEON KOZERA

Dnia 11 lipca 1968 r. w Wolentalu wiceprokurator Prokuratury Wojewódzkiej w Gdańsku Marian Multan przesłuchał niżej wymienionego w charakterze świadka. Po uprzedzeniu o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania świadek zeznał, co następuje:


Imię i nazwisko Leon Kozera
Wiek 52 lata
Imiona rodziców Józef i Maria z d. Mąka
Miejsce zamieszkania Wolental, gr. Pączewo, pow. Starogard Gdański
Zajęcie rolnik
Karalność niekarany
Stosunek do stron obcy

W okresie okupacji hitlerowskiej, do marca 1940 r., zamieszkiwałem w Wolentalu w odległości ok. 300 m od ośrodka pracy więźniów.

Mogło to być w końcu października 1939 r. lub na początku listopada tegoż roku. Widziałem, jak drogą ze wsi do ośrodka szła grupa Niemców w czarnych i żółtych mundurach. Było ich 9 albo 12. Po ok. godzinie z terenu ośrodka słychać było pojedyncze strzały. Było to krótko przed porą obiadową. Po obiedzie rozmawiałem z więźniami, którzy pracowali przy rozbieraniu przydrożnej figury. Opowiadali oni, że grupa Niemców, którą widziałem, przyszła do ośrodka i zarządzili zbiórkę więźniów, których było razem 54. Wybierali co trzeciego i odłączyli ich od pozostałych. Strażnicy odciągnęli z tej grupy czterech więźniów, tak, że pozostało ich 14. Przybyli Niemcy dołączyli do tej grupy jeszcze jednego Żyda więźnia i wszystkich piętnastu, kolejno po trzech, rozstrzelali pod stogiem siana.

Jak mówili ci więźniowie, wśród Niemców było trzech SS-manów. Mieszkańcy naszej wsi w jednym z SS-manów rozpoznali właściciela majątku ziemskiego w Kopytkowie von Plehna. Zwłoki zamordowanych więźniów zakopano początkowo pod stogiem, gdzie odbywała się egzekucja, a następnie przewieziono je i zakopano na polu pod Czarnym Lasem. Stamtąd też zwłoki odkopano i wywieziono nocą w nieznanym kierunku.

Mówił mi ojciec, że słyszał w nocy dobiegający z pola pod Czarnym Lasem warkot silników samochodowych.

W Wolentalu w 1939 r. zamieszkiwało dwóch SS-manów Herman Steege i Spliter. Steege był w początkowym okresie okupacji Kreisbauernführerem.

Na tym protokół zakończono i przed podpisaniem odczytano.