Dnia 25 sierpnia 1967 r. we Frący wiceprokurator Prokuratury Wojewódzkiej w Gdańsku Marian Multan przesłuchał niżej wymienionego w charakterze świadka. Po uprzedzeniu o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania świadek zeznał, co następuje:
| Imię i nazwisko | Leon Muszyński |
| Wiek | 78 lat |
| Imiona rodziców | Jan i Marta z d. Bandacz |
| Miejsce zamieszkania | Frąca, gr. Leśna Jania |
| Zajęcie | rolnik |
| Karalność | niekarany |
W 1939 r. zamieszkiwałem we Frący. Jesienią tegoż roku, bliżej czasu nie potrafię dzisiaj określić, przyszedł do mnie miejscowy Niemiec Neuman[n] zamieszkujący w tym czasie w Kamionce, gdzie prowadził gospodarstwo rolne po wysiedlonym Polaku. Kazał mi on wozem drabiniastym pojechać do Kopytkowa, skąd miałem przewieźć do Starogardu [Gdańskiego] więźniów.
W Kopytkowie zajechałem przed pałac i po chwili SS-mani w czarnych mundurach wyprowadzili z piwnicy 12 Polaków. Wsiedli na wóz wszyscy i jeden z SS-manów, praktykant z majątku w Kopytkowie. Neumann siadł koło mnie, a drugi nieznany mi z nazwiska, z tyłu wozu. Z Polaków znałem tylko Rysia z Kamionki.
Po przyjeździe do Starogardu SS-mani kazali mi podjechać do więzienia i Polaków tych tam wprowadzili. Co się potem stało z nimi, nie wiem.
Na tym protokół zakończono i przed podpisaniem odczytano.