JÓZEF TUSZ

Dnia 14 września 1967 r. w Czarnym Lesie wiceprokurator Prokuratury Wojewódzkiej w Gdańsku Marian Multan przesłuchał niżej wymienionego w charakterze świadka. Po uprzedzeniu o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania świadek zeznał, co następuje:


Imię i nazwisko Józef Tusz
Wiek 62 lata
Imiona rodziców Jan i Salomea z d. Bielińska
Miejsce zamieszkania Czarny Las, gr. Pączewo, pow. Starogard [Gdański]
Zajęcie rolnik
Karalność niekarany
Stosunek do stron obcy

W okresie okupacji hitlerowskiej do 1942 r. zamieszkiwałem w Czarnym Lesie. Także mój brat Franciszek zamieszkiwał w tej samej wsi.

W październiku 1939 r. miejscowy Ortsbürgmeister Jochim podsłuchał, jak chłopcy ze wsi u Patera słuchali radia. Zamknął ich w stajni, a następnie jakiś inny miejscowy Niemiec odprowadził ich do Skórcza. Zatrzymali tam wtedy mojego bratanka Bernarda, Paterę, Czechowskiego, Kuchtę i organistę z miejscowego kościoła. Osadzili ich w młynie w Skórczu.

W kilka dni po zatrzymaniu tych młodych ludzi pojechałem do Skórcza i widziałem się z bratankiem. Pilnowali ich członkowie Arbeitsdienstu. Od Jabłonki z Małego Bukowca dowiedziałem się, że bratanek wraz z innymi osobami został w lesie pod Skórczem zamordowany (Jabłonka obecnie już nie żyje).

Po wyzwoleniu odkopaliśmy zwłoki bratanka i pochowaliśmy we wspólnym grobie pomordowanych w Skórczu.

Na tym protokół zakończono i przed podpisaniem odczytano.