ANTONI WARDZIŃSKI

Dnia 16 czerwca 1947 r. Sąd Grodzki w Starogardzie w osobie sędziego F. Piechowskiego, z udziałem protokolanta aplikanta W. Ehlerta, przesłuchał niżej wymienionego w charakterze świadka, bez przysięgi. Po uprzedzeniu o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania świadek zeznał, co następuje:


Imię i nazwisko Antoni Wardziński
Wiek 56 lat
Imiona rodziców Maciej i Apolonia
Miejsce zamieszkania Skórcz
Zajęcie kupiec
Karalność niekarany
Stosunek do stron obcy

Jestem przewodniczącym Komitetu Opieki nad Grobami i dlatego kierowałem ekshumacją zwłok Polaków pomordowanych w 1939 r. Ekshumacja odbywała się w drugiej połowie maja 1946 r. 23 maja został rozkopany grób, w którym Alojzy Jatkowski z Zajączka rozpoznał zwłoki wikarego z Osieka ks. Bolesława Łożyńskiego, rozpoznały [je] prócz tego też jego dwie siostry, których imion już nie przypominam sobie. Siostry poznały zwłoki zamordowanego po tym, że miał on sweter, który zrobiła mu własnoręcznie jedna z nich oraz po drobnych przedmiotach, które miał w kieszeni.

W momencie rozpoznania zwłok nie byłem chwilowo przy grobie. Gdy przyszedłem na miejsce, ciało znajdowało się już w trumnie. Jatkowski oraz siostry ks. Łożyńskiego wskazali mi zaraz trumnę, w której znajdowały się zwłoki zamordowanego oraz powiedzieli mi, po czym je rozpoznają.

Zaznaczam, że Jatkowski obserwował wszystkie egzekucje w 1939 r., wskazał dokładnie miejsca, w których znajdowały się zwłoki oraz wiedział nawet, które osoby zostały w danym grobie pochowane.

Zwłoki ks. Łożyńskiego zostały pochowane początkowo na cmentarzu w Skórczu, a następnie przewieziono je do Osieka i tam pochowano.

Odczytano.