JÓZEF BRUCKI

Staje świadek Józef Brucki. Pouczony o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania, bez przysięgi zeznaje:


Imię i nazwisko: Józef Brucki
Wiek 49 lat
Wyznanie rzymskokatolickie
Zajęcie księgowy
Miejsce zamieszkania Starogard, [...]
Karalność niekarany
Stosunek do stron obcy

Około 5 października 1939 r. zostałem aresztowany przez gestapo i umieszczony w więzieniu w Starogardzie Gdańskim w grupie więźniów politycznych. Wśród tych więźniów znajdował się dobrze mi znany Julian Odya.

10 października 1939 r. ok. godz. 10.00, w czasie, gdy grupa nasza pracowała w parku miejskim w Starogardzie, niemalże cała grupa z wyjątkiem mnie, Kanki i teścia Frosta w Strzelnicy została odwołana z powrotem do więzienia. Gdy powróciliśmy do więzienia tegoż dnia z pracy, już nie zastaliśmy nikogo z tej grupy.

Zdaniem moim wszyscy z tej grupy zostali przez Niemców zamordowani w Lesie Szpęgawskim. Krótko potem podsłuchałem z mej celi w więzieniu rozmowę na korytarzu, którą prowadził pewien nieznany mi strażnik z ówczesnym naczelnikiem więzienia Frostem. Na pytanie strażnika: „Panie Frost, do jakiego obozu zostali więźniowie skierowani?”, odpowiedział, że oni poszli do głębokiego obozu.

Odczytano.